„Niedokończona baśń” – miłość, ból i tajemnice

28 września 2019

Niedokończona baśń Doroty Gąsiorowskiej to ponad pięćset stron wspaniałej, niezwykłej opowieści o samotności, cierpieniu, niefizycznym bólu, miłości i trudnych wyborach. Jest to powieść obyczajowa, która zainteresuje przede wszystkim kobiety.

Julia w akwitańskim zamku

Główna bohaterka powieści „Niedokończona baśń” Doroty Gąsiorowskiej, Julia, to kobieta po przejściach – wyjątkowo smutnych i pozostawiających trwały ślad w psychice. Po stracie mężczyzny swojego życia samotnie wychowuje pięcioletnią córeczkę. Pewnego dnia los się do niej blado uśmiecha, dając możliwość otrzymania ciekawej, a w zasadzie wymarzonej, pracy. Julia zostaje bowiem asystentką Susanne Benoit. Jest to światowej sławy francuska pisarka, której twórczość nasza bohaterka dobrze zna i od dawna podziwia. Nowa praca wiąże się z obowiązkową przeprowadzką do Francji.

Julia wyjeżdża więc do malowniczej Akwitanii – krainy winorośli i tytoniu. Czy jednak zmiana otoczenia pozwoli jej zapomnieć o bólu, który dzień w dzień przeszywa jej serce? Wkrótce okazuje się, że również Susanne Benoit nie jest szczęśliwa, a sama Julia stanie przed niezwykle dramatycznym wyborem – niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie, ktoś będzie cierpiał. Albo ona, albo ktoś inny.

Interesującym wątkiem powieści jest też tajemnicza średniowieczna księga, którą zgłębiać będzie główna bohaterka. Opisana w niej przed wiekami romantyczna historia wciąż czeka na spełnienie. Jak wpłynie to na Julię i jej postrzeganie świata, cierpienia i miłości? Czy kobieta potrafi jeszcze snuć własną baśń?

Powieść sentymentalna

„Niedokończona baśń”, podobnie jak inne powieści Doroty Gąsiorowskiej, nieśpiesznie przenosi nas w nastrojową, sentymentalną, bardzo klimatyczną rzeczywistość. Pełna jest ciepła oraz wiary w zasadność marzeń o lepszej przyszłości i nadziei na to, że w życiu nie zawsze jest pod górkę, ale na każdego czeka jeszcze coś dobrego. Książka ta pozwala nam zapomnieć o troskach dnia codziennego, przenieść się w marzycielski świat stworzony przez utalentowaną autorkę.

O autorce

Dorota Gąsiorowska urodziła się w 1975 roku. Z wykształcenia jest specjalistką ds. marketingu, ale jej pasją jest literatura. Jako pisarka zadebiutowała w 2014 roku powieścią „Obietnica Łucji”, która szybko podbiła polski rynek wydawniczy. Na swoim koncie ma także takie książki, jak:

– „Marzenie Łucji” (2015),

– „Primabalerina” (2016),

– „Melodia zapomnianych miłości” (2017),

– „Antykwariat spełnionych marzeń” (2017)

– „Karminowe serce” (2018)

– „Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami” (2018),

– „Szept syberyjskiego wiatru” (2019),

– „Lato w Pensjonacie pod Bukami” (2019).

 

„River” Samantha Towle- czy można uciec od smutku?

18 września 2019

„River” – wzruszająca książka i dużo emocji

Pozycja, którą przedstawia nam Samantha Towle wywołuje wśród czytelników wiele emocji. „River” wzrusza i ekscytuje. Książka posiada wysokie oceny i szybko zyskała grono wielbicieli. Jest pozycją, którą się pamięta, i o której się mówi. Niebanalna historia i niebanalni bohaterowie wprowadzają czytelnika w ciekawą przygodę. Wiele sekretów, które skrywają bohaterowie intrygują. W książce panuje także mnóstwo emocji. Od smutku i nieznośnego bólu, po ogromne szczęście. Bohaterowie z trudną przeszłością, która wciąż ma wpływ na ich życie i zachowanie. Jak zakończy się ich historia? Dlaczego książka jest  tak bardzo wciągająca?

Niemożliwa znajomość?

Carrie ucieka przed dotychczasowym życiem i bolesnymi wspomnieniami. Pragnie zacząć je od nowa i pozbyć się smutku, który wypełnia jej każdą chwilę. Postanawia wynająć dom i skupić się na teraźniejszości – i na ciąży. To dzięki niej ma siłę na pokonywanie koszmarów. To ciąża i perspektywa posiadania dziecka pozwala jej widzieć nadzieję na lepszą przyszłość. Po sąsiedzku mieszka przystojny mężczyzna, który okazuje się niemiłą i nadętą osobą. River nie ma ochoty na znajomość z nową sąsiadką i wydaje się, że jest mu nie na rękę jej obecność. Carrie również nie ma ochoty na kontaktowanie się z nim, a tym bardziej że jest osobą o nieznośnym charakterze. 

Pewnego dnia oboje ratują życie psa, który wpada do basenu. Carrie i River pierwszy raz od kiedy się poznali, zaczynają rozmawiać w normalny sposób. Zaczyna łączyć ich przyjaźń. Carrie dostrzega w mężczyźnie smutek i złe przeżycia. Wcześniejsze spory i niechęć idą w niepamięć. Dogadują się coraz lepiej, a przyjaźń zaczyna zmieniać się w głębsze uczucie. Carrie czuje, że River ją rozumie i potrafi wczuć się w jej emocje. Czują się ze sobą coraz lepiej i ta znajomość pomaga im uporać się z losem. Czy poznają swoje sekrety? Czy będą one przeszkodą w szczęściu, które ich spotyka? Jak zakończy się ich znajomość?

Ich historie są pełne bólu i smutnych przeżyć. Oboje próbują uporać się ze swoją przeszłością. Niestety, gdy już wszystko zaczyna się układać, los ma inne plany.

Samantha Towle – specjalistka od niebanalnych historii

Pisarka ma na swoim koncie wiele książek, które stały się bestsellerami. Posiada grono fanów, którzy uwielbiają jej styl pisania. Książki czyta się szybko i z zaangażowaniem. Jej historie są unikatowe i nie można przejść od nich obojętnie. Samantha Towle jest autorką takich pozycji jak: „Rush”, „Under her”, czy „Revved”, które również wbiły się w pamięć wielu czytelników. „River” spodobała się polskim odbiorcom i książka zyskała dobre recenzje i noty.

Jak wykrzesać z siebie radość czyli antologia „Ludzie potrafią latać”.

8 września 2019

Ludzie potrafią latać to antologia dziesięciu opowiadań napisanych przez dziesięciu autorów. Do sięgnięcia po tę książkę zachęciła mnie przede wszystkim okładka, jej kolorowy wygląd oraz nazwiska autorów, którzy postanowili te opowiadania napisać. Bałam się na początku, czy będę w stanie przeczytać książkę w takiej, dość nietypowej formie, ale przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona. Dlaczego książka przypadła mi do gustu? Czy każde opowiadanie mi się podobało? Na te i inne pytania, za chwilę udzielę wyczerpującej odpowiedzi. 

Szczęście – czy to wystarczy? 

Książka ta to dziesięć różnych opowiadań, które mają jednak wspólny mianownik. Tym wspólnym mianownikiem, do którego odwołuje się każdy z autorów, jest szczęście. Każde z opowiadań związane jest z innymi osobami, innymi wydarzeniami, każde z nich ma swój morał. Jednak każdy z tych morałów odnosi się, mniej lub bardziej, do szczęścia. Opowiadania są krótkie, dzięki czemu bardzo szybko możemy przeskakiwać w życie innego bohatera, w inną historię. Niedługie opowiadania, jak dla mnie, są dużą zaletą. Mogę w końcu odpocząć od kilkuset stronicowych opowiadań, a skupić się na tym, co jest ważne. Długa treść nie jest ku temu konieczna. Jest to idealna książka na taką listopadową porę roku, kiedy szybko robi się ciemno, a nas dopada chandra. Wtedy możemy zasiąść z kubkiem naszego ulubionego ciepłego napoju i zatopić się w świat opowiadań o szczęściu. 

Czym jest radość? 

Każdy z nas wielokrotnie zadaje sobie pytanie, czym jest radość, czym jest szczęście. Te pytania towarzyszą nam bardzo często przez całe życie. Według mnie radość to takie drobne, ulotne chwile, które mogą bardzo szybko zniknąć, czasem wystarczy na to moment. Optymistyczne myśli są niezwykle potrzebne, abyśmy mogli w miarę dobrze funkcjonować w życiu. Nie zawsze jednak można te iskierki radości zatrzymać. Dzisiejszy świat jest niezwykle szybki, ciągle coś się dzieje, codziennie powtarzamy te same schematy. W takiej sytuacji naprawdę trudno wykrzesać choć ociupinkę tej radości. Antologia „Ludzie potrafią latać” powstała właśnie po to, aby ludziom tę radość, nawet chwilową, dać. Opowiadania te są radosne, ale nie zabawne. To naprawdę spora różnica. Jeśli ktoś poszukuje opowiadań, których jedynym zadaniem jest rozśmieszanie czytelnika, to tutaj tego nie znajdzie. Te opowiadania dają czytelnikowi radość, którą można określić jako taką nadzieję na lepsze jutro. Uświadamiają nam, że zawsze jest jakieś wyjście z trudnej sytuacji. Jeśli więc masz gorszy dzień, chcesz zobaczyć w ciemności światełko radości, to ta książka jest właśnie dla Ciebie. Bo przecież „Ludzie potrafią latać”, jeśli tylko chcą.